Zapisz swoję ulubione piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jestże to prawdą, ze nad mą kołyską
Dzieckiem niebiańskie widziałem zjawisko
Anioła, który schylony nade mną
Z wolna mi z duszy noc odganiał ciemną,
I rozpostarłszy blasków swych koronę,
Miłością poił serce przebudzone,
A chociaż skrzydła otwierał do lotu,
Słodką nadzieją żegnał mnie powrotu?

Jestźe to prawdą, ze zniknął przedwcześnie,
Zaledwie sercem przeczuwany we śnie,
I ze już odtąd na próżno na ziemi
Za jego ślady goniłem jasnemi!
Aż zbłąkanemu nad ciemne otchłanie
Coraz mnie) dawne jaśniało świtanie,
I w duszy cudne zatarły się lica,
I ta powrotu słodka obietnica

Jestźe to prawdą, ze mi teraz znowu
Wolno zawierzyć anielskiemu słowu
I śnić, ze dusza stęskniona pizywola
Wiacającego z błękitów anioła?
Jestźe to prawdą, że mi teraz dano
Powitać widzeń jutrzenkę różaną
I pod je) skrzydeł opiekuńczych dwoje -
Znowu w opiekę oddać serce swoje?

3 grudzień 1879


Dnia słoneczność, wiosny tchnienie,
Morza piany i błękity
W jedno zlały się widzenie:
W cudna posiać Afrodyty!

Wymarzona piękność ciała,
Na wpół boska, wpoi kobieca,
Żądzom nowy polot dala -
Nieśmiertelną miłość wznieca

A miłosnych pragnień silą,
Ku zwycięskie) dążąc chwale,
W biegu swoim potrąciła
Różnorodnych uczuć fale

Każda fala, kręgi duże
Zataczając, rośnie... wzbiera....
I kochanków mirt i róże
W laur zamienia bohatera

Sen rozkoszy, sen miłosny,
Choć go jedne serca prześnią -
Wraca na świat wdziękiem wiosny,
Blaskiem, wonią, barwą, pieśnią!

Zawiedzionych serc tęsknota,
Piękność, któia z ciałem ginie,
Wschodzi w nowych dniach żywota
W poświęcenia wielkim czynie

To, co było czynem wczora
Dziś jest pieśnią lub legendą -
A gdy nowa błyśnie pora,
Pieśni w czyn się zmieniać będą'

1 styczeń J888


Czyliż fałszywy wzbrania wam wstyd
Z obłoków zstąpić do ziemian?
I czynnie walczyć o dalszy byt
Wśród życia wstrząśnień i przemian?

Czyliż sądzicie, iż spadek wasz
Całą wam wieczność zapewni?...
Że odwracacie od ziemi twarz
Bezczynni, a jednak gniewni?

Wprawdzie bogaty wzięliście dział,
Przyjąć dziedzictwo gotowi -
Lecz on na zawsze nie będzie trwał,
Gdy zasiew żniwa nie wznowi.

Kto żyje z plonu dawniejszych lat,
Przeżuwa przodków dostatki...
Temu dowództwo odbierze świat,
A mienie - wydrą wypadki!

Do tych należy jutrzejszy dzień,
Co nowych łakną zdobyczy -
Kto się usuwa w ciszę i w cień,
Ten się do żywych nie liczy.

Dziś hasłem walka - i trudno już
Milczeniem przeczyć jej skrycie.
Dziś trzeba zstąpić w sam środek burz,
Potrzeba walczyć o życie!

Na próżno chcecie wykluczyć gwałt
Z duchowej sfery istnienia,
On tylko wyższy przybiera kształt
W głębiach ludzkiego sumienia.

Lecz i tu - walka powszechna trwa,
Podlega duchów potrzebie.
A ten zwycięzcą - kto drugim da
Najwięcej światła od siebie!